Mroczna strona włoskiej kuchni - najdziwniejsze dania


Pierwsza myśl dotycząca włoskich dań to przepyszna pizza i wiele rodzajów makaronów w przeróżnych sosach. Jednak tak jak każda inna rzecz na tym świecie, nawet kuchnia włoska nie jest idealna. W setkach przepisów z tego regionu Europy znajdziemy oczywiście pyszności, jednak obok nich znajdują się również potrawy co najmniej kontrowersyjne. W tym artykule przedstawimy te dania, które zyskały rozgłos zdecydowanie przez coś innego niż uniwersalny smak.

Finanziera - potrawa z wiekową tradycją

Będąc w Piemont, zachodnio-północnym regionie Włoch, możesz natknąć się na potrawę zwaną Finanziera. Najstarsze zapisy tego dania sięgają roku 1450, co trochę tłumaczy skład tego dania. Finanziera to potrawka z mięsa i podrobów, przy czym bardziej adekwatne byłoby nazwanie tych składników odpadami rzeźnickimi. Na dobrą sprawę potrawa ta nie ma ustalonego składu pochodzenia zwierzęcego, a dodaje się do niej to co akurat jest pod ręką. Najczęstszymi dodatkami są kurze lub wołowe podroby, jednak w wielu wersjach, w tym prawdopodobnie najbardziej klasycznej, można spotkać nawet kogucie jądra. W tamtych czasach mięso było towarem ekskluzywnym, a takie danie było jego namiastką. Ograniczało również straty wynikające z odrzutów po procesach rzeźnickich.

Sanguinaccio insaccato - włoski odpowiednik kaszanki

Teraz czas na chwilę oddechu. Sanguinaccio insaccato budzi najmniejsze kontrowersje w tym zestawieniu, a przynajmniej w Polsce nie powinna szokować. Jest to kaszanka bardzo podobna w składzie do jej Polskiego odpowiednika. Jej podstawowymi składnikami są krew i podroby, a dodatki są zależne od regiony, w którym się ją wytwarza. W Kalabrii dodaje się do niej serka ricotta lub śmietanki. Znane są również wariacje jeszcze bardziej deserowe, szczególnie popularne w regionie Vulture, z kakao, miodem, cynamonem lub wanilią, które trzymane są w słoikach podobnie jak dżem. Na południu Włoch, w Apulii, Sanguinaccio przyrządza się na wytrawnie z winem. W innych rejonach można spotkać przeróżne dodatki od smalcu po czekoladę.

Pagliata - tradycyjny, ekskluzywny rzymski przysmak

Włosi lubują się w przyrządzaniu wyrafinowanych potraw z podrobów. Pagliata to kolejne w tym zestawieniu danie z nich wykonane. Przy okazji warto wspomnieć, że Włosi znaleźli sposób na wykorzystanie w gastronomii praktycznie każdego organu. W przypadku Pagliaty jest to jelito. Nie byle jakie jelito, ponieważ jest to jelito cielaka, którego jedynym pożywieniem w życiu było mleko. Ze względu na jednolitość posiłków, jelito nie jest zanieczyszczone obcymi bakteriami, przez co nie wymaga oczyszczenia z zawartości. Choć samo założenie może brzmieć przerażająco, to w rezultacie danie nie różni się bardzo od kiełbasy. Dieta mleczna powoduje, że skład wnętrza jelita przypomina w smaku ser. Więc pomijając całą oprawę otrzymujemy danie podobne w smaku do kiełbasy nadziewanej serem.

Casu Marzu - akapit dla ludzi o mocnych nerwach

Na koniec coś, co może zabrzmieć jak żart. Sardynia to kraj, w którym od wieków hoduje się owce, nic więc dziwnego, że żyjący tam ludzie uwielbiają owczy ser. Ser pleśniowy prawdopodobnie nikogo już w dzisiejszym świecie specjalnie nie zdziwi, jednak Włosi poszli o krok dalej. Do produkcji sera Casu Marzu stosuje się larwy much, których po zakończeniu procesu wcale się z sera nie usuwa. Wręcz przeciwnie, ser spożywa się z żywymi larwami w środku. Podobno smakuje podobnie do sera pleśniowego, jest jednak bardziej pikantny, co mieszkańcy Sardynii przypisują właśnie wpływowi larw. Dodatkowym rzeczą, która może zniechęcić do jedzenia Casu Marzu jest fakt, że larwy są całkiem ruchliwe, wiercą się i skaczą, jest to więc jedzenie, które może nam uciec z talerza.

Choć doceniamy kulinarną różnorodność włoskiej kuchni, to w naszej restauracji stawiamy na klasyczne, sprawdzone rozwiązania. Jeśli po przeczytaniu tego artykułu masz ochotę na odskocznie w postaci pizzy lub makaronu to zapraszamy do odwiedzenia naszego lokalu w Poznaniu lub złożenia zamówienia na stronie internetowej kuchnia-italia.pl