Boże Narodzenie po włosku


We Włoszech zasiadanie do stołu całą rodziną to codzienność i tradycja. Wigilijny stół jest jednak szczególny. I choć tradycyjne polskie potrawy uchodzą za pyszne, to warto choć raz w życiu przeżyć zimowe święta we Włoszech – albo przynajmniej po włosku.

Frutti di mare zamiast pierogów

Włoskie zwyczaje świąteczne są bardzo podobne do polskich. W domach stoją choinki, pod które prezenty przynosi Mikołaj, miasta są pięknie udekorowane, a stoły uginają się od przysmaków. Dom przystraja się też jemiołą, a dużą popularnością cieszy się tradycja robienia szopek, która zresztą z Włoch się wywodzi. Różnice są takie, że Włosi nie znają tradycji łamania się opłatkiem, a na stole wigilijnym jest nie dwanaście, a trzynaście potraw – widocznie są mniej przesądni od nas. Prezenty przynosi też wiedźma La Befana, która do grzecznych dzieci dociera 6 stycznia, w Święto Trzech Króli.

Włoskie Boże Narodzenie jest oczywiście bardzo rodzinne, a na wigilijnym stole są, tak jak u nas, postne dania - warzywa, ryby i oczywiście makaron. Nie jada się karpia, a raczej węgorza i dorsza. W wigilię do stołu zasiada się nie z pierwszą gwiazdką, a dopiero wieczorem – najwcześniej o 20.00 albo dużo później, po powrocie z pasterki. Włosi mogą pozazdrościć nam pierogów z kapustą, barszczu i bigosu – bo tych potraw w ich domach się nie serwuje. Zastępują je typowe, choć bezmięsne, włoskie dania, jak lasagne, spaghetti czy gnocchi. Makaron podaje się przede wszystkim z dodatkiem warzyw, ale serwowany jest też z grzybami i rybami, które nie są jedynymi owocami morza, jakich można skosztować podczas włoskiej wigilii. Popularne są także kalmary, małże oraz ośmiornice i dania z anchois. Podobnie jak w Polsce włoskie dania wigilijne różnią się między sobą w zależności od regionu. Mieszkańcy Neapolu i okolic delektują się potrawą zwaną vermicelli alle vongole, czyli cienkim makaronem z małżami, a w innych regionach jada się między innymi lasagne z tuńczykiem i anchois.

Panettone, panforte i torrone, czyli słodkie święta

Włosi lubią nie tylko pizzę i makarony, ale także słodkie i pyszne desery, których podczas Bożego Narodzenia nie brakuje. My nie wyobrażamy sobie Wielkanocy bez baby, a Włosi zajadają się nią w zimowe święta. Za jeden z ulubionych, typowo świątecznych deserów, uznawana jest panettone, czyli włoska babka, którą zgodnie ze sztuką potrafią przyrządzić tylko wytrawni cukiernicy oraz... włoskie doświadczone gospodynie. Babkę wyrabia się z ciasta drożdżowego, które musi długo rosnąć zanim wyląduje w piekarniku. Nazwa tego świątecznego wypieku dosłownie oznacza „duży chleb”, a trudna sztuka jego przygotowania polega na tym, że cały proces jest czasochłonny i skomplikowany. Panettone ma szansę się udać tylko wówczas, gdy uzbroimy się w cierpliwość, będziemy mieć najlepszy przepis i składniki najwyższej jakości. Trzeba być też gotowym na dwa dni czekania, aż ciasto będzie gotowe do użycia, a potem na żmudne wyrabianie ciasta. Do babki dodaje się między innymi rodzynki namoczone w rumie, skórkę z pomarańczy oraz kandyzowane owoce. To na szczęście nie jedyny włoski deser serwowany podczas świąt – inne, równie smaczne, nie wymagają już tak ciężkiej pracy i długich przygotowań, dzięki czemu udają się niemal każdemu.

Panforte to przypominający nasz tradycyjny piernik słodki chlebek, do którego dodaje się miód, kakao oraz orzechy - jest on stałym elementem włoskich świątecznych stołów. Smakosze piernikowych wypieków mogą delektować się także ciasteczkami panpepato, do których dodaje się między innymi miód, suszone figi i wiele przypraw, które nadają im typowy dla pierników, korzenny smak i aromat.

Boże Narodzenie we Włoszech świętuje się podobnie jak w Polsce - cztery dni. Do obchodów tego święta zalicza się także Święto Trzech Króli 6 stycznia. Jest więc sporo czasu, by delektować się słodkościami, zwłaszcza, że na kolejne będzie trzeba czekać aż rok, do kolejnych świąt. Jeśli boimy się zabrać za panettone, bo przerasta to nasze umiejętności, możemy pokusić się o upieczenie pandoro – wysokiej baby w kształcie gwiazdy, która najlepiej smakuje posypana cukrem pudrem pachnącym wanilią. Kubki smakowe mogą też oszaleć, po skosztowaniu torrone - nugatowych ciasteczek z migdałami, orzechami i czekoladą. Trudno zaprzeczyć, że włoskie Boże Narodzenie jest co najmniej tak smaczne jak polskie!

Włoskie klimaty kulinarne można poczuć też kosztując przepyszne dania dostępne w poznańskiej restauracji Kuchnia Italia.